Mateusz Kulbaka. Muzyk, sportowiec, motywator. 23-letni gliwiczanin, którego pasją jest rap. Na scenie muzycznej znany jako Rapoholika. 
- Rapu słuchałem od dziecka, bo wiele tekstów idealnie pasowało do mnie i problemów, z jakimi borykałem się na co dzień. Wychowywałem się bez ojca i na pewno nie byłem grzecznym dzieckiem. Za kradzieże i pobicia trafiłem do ośrodka wychowawczego. Spędziłem w nim trzy lata. Po wyjściu usamodzielniłem się i zupełnie zmieniłem perspektywę patrzenia na świat. Bez wątpienia pomogła mi muzyka, sport i… choroba mamy. Musiałem pójść do pracy, żeby jej pomóc. Równolegle zapisałem się do szkoły średniej. Myślę o studiach - opowiada Mateusz Kulbaka. 

Praca i nauka pochłonęły go bez reszty. Zaczął trenować kickboxing w klubie Najemnik Gliwice. 
- Niektórzy mówią, że sporty walki to wylęgarnia chuliganów. Ja uważam inaczej. Poprzez sport nabrałem pokory. Z bandytki wróciłem na normalną ścieżkę życia. Zapisałem się na kurs trenera personalnego, trenera dietetyki. W tzw. międzyczasie skończyłem zawodową szkołę gastronomiczną i zostałem kucharzem.

Mateusz cały czas muzycznie tworzył. Jego utwór „Pasja” ma na kanale YouTube niemal milion wyświetleń, a refren „Pasja to muzyka, z pasji wszystko to wynika, rap to moje życie, wita was Rapoholika” stał się kultowy. Potem były „Pasja 2” i „Pasja 3”, które również cieszą się ogromną popularnością. Mateusz mówi, że inspiracja do pisania płynie od ludzi. 

- Wrzuciłem „dwójkę”, a już pytają o „trójkę”. Mówią, że moje utwory są motywujące. Być może tak jest. Nie wiem. Śpiewam o tym, co, moim zdaniem, jest ważne w życiu, a co nic niewarte i niszczące. Niezależnie od tego, jaki mieliśmy start up, zawsze możemy wrócić na właściwą ścieżkę. W moim przypadku pomogła muzyka i sport. Ale nie tylko. Jeżdżę na dziesiątki rozmaitych szkoleń. Ciągle się uczę.

Młody raper podkreśla, że Rapoholika to złożony projekt. Muzyka i dwie wydane płyty: „Motywator” oraz „Z życia wzięta historia między fikcją a faktem”. Przy ich wydaniu współpracował z wszechstronnie wykształconym muzykiem – Fonikiem z Chorzowa. Teraz przygotowują trzeci krążek. Rapoholika to także spotkania z młodymi ludźmi i rozmowa o tym, co w życiu najważniejsze. 

- Chodzę do szkół i opowiadam o sobie. Kiedyś miałem nadzór kuratorski. Niedawno poproszono mnie, żebym odwiedził świetlicę kuratorską dla dzieciaków i zrobił mały koncert oraz pogadankę. Pojechałem. Parę dni temu byłem też w domu dziecka w Katowicach. 

Popularność młodego muzyka i sportowca z Gliwic dotarła daleko poza nasz region. Wkrótce będzie miał swój program telewizyjny na kanale Advetnture HD i TVR. 

(san)



 

Galeria

wstecz

Komentarze (5) Skomentuj

  • Karolekkk 2017-06-03 21:49:20
    w końcu rapoholika to najlepszy mc w polsce !
  • Gagi 2017-06-04 13:02:38
    Uwielbiam go !
    • anula 2017-06-04 20:39:44
      ja też!
  • fan 2017-06-04 20:40:03
    super gość, super muzyk
  • zbigniew 2017-06-06 12:14:17
    Nie ważne jak zaczynamy ale jak kończymy. To, że ktoś kiedyś miał swoje za uszami może mu tylko dać później narzędzia aby pomagać innym. Obserwuje Rapoholika już od dłuższego czasu i co chwilę widzę kolejne akcje charytatywne w które się angażuje podejrzewam, że jest to wynik świadomości jak to jest mieć niewiele. Chłopak mógł kreować się na kogo tylko zechce ale postawił na otwartość i za to go cenie :)