Denata ujawniono po godzinie 9.00 tuż przy drodze, na zalesionym terenie w rejonie Pyskowic. Obok zmarłego leżał jego rower oraz wiaderko z jagodami. Zwłoki zauważył przypadkowy świadek i zawiadomił policję.  
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zgonu mężczyzny. Jak mówią śledczy, wstępne badania  zwłok oraz znalezionych przy denacie przedmiotów nie wskazały jednoznacznie na mechanizm śmierci. Odpowiedź da dopiero sekcja. Ciało zabezpieczono do dyspozycji prokuratury. 

Zakłada się, że zmarły leżał przy drodze od kilku, a nawet kilkunastu godzin. Znana też jest jego tożsamość - denat to 62-letni mieszkaniec Gliwic.

Na miejscu działali komendant komisariatu w Pyskowicach, zajmujący się badaniem miejsc wypadków policjanci z drogówki, ekipa dochodzeniowo- śledcza oraz prokurator. Sprawę prowadzą kryminalni z komendy miejskiej. 

wstecz

Komentarze (4) Skomentuj

  • ja 2017-07-13 12:26:43
    jagody były zatrute?
  • bogna 2017-07-13 13:28:04
    kurcze leżał kilkanaście godzin? że też nikt wcześniej nie zauważył :(((
  • jorg 2017-07-13 13:40:03
    Kilkanaście godzin? to on te jagody musiał zbierac w nocy, skoro po 9 rano go znaleźli.
    • Juhas 2017-07-14 00:40:09
      Może dzień wcześniej zbierał a potem gdzieś zapił