Mateusz Andrzejewski w środowisku muzycznym znany jest jako Mandee. Didżej, producent, kompozytor, aranżer, remikser, inżynier dźwięku, masteringowiec. Człowiek orkiestra. W przenośni i dosłownie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób w Polsce, tworzących muzykę klubową. We wrześniu 2016 roku podpisał kontrakt z Universal Music Polska.
Urodził się 28 lat temu w Gliwicach i tutaj mieszka cały czas. Muzyczny samouk. W domu rodzinnym tata grał na gitarze, grają też jego dwaj bracia, on nigdy nie dotykał żadnego instrumentu. Bardziej pociągała go piłka nożna, która do dziś jest wielką pasją. A przygoda z muzyką zaczęła się w szóstej klasie podstawówki. Wówczas zaczął interesować się muzyką klubową. 

– Poznałem kolegę, który miał do niej dostęp – wspomina Mateusz. – Dostawałem od niego materiał i próbowałem nadać mu nowe brzmienie. Korzystałem z programów komputerowych, które symulowały didżejską konsoletę. Pierwsze próby prezentowałem w czasie gimnazjalnych dyskotek. 

Podczas tych szkolnych zabaw i wizyt w klubach poznał ludzi, którzy mieli już większe doświadczenie w tworzeniu własnej muzyki. Pokazali mu, jak to robić i powiedzieli: spróbuj. I spróbował. Od tego czasu właśnie minęło 15 lat. Dziesiątki tysięcy godzin przed komputerem, ale też niesłychana satysfakcja z tego, co robi. Mając szesnaście lat, wziął się za profesjonalną didżejkę i z zupełnie anonimowego chłopaka stał osobą publiczną.  

- Z tym, co robię, jest jak z malarstwem. Najpierw szkicuję, czyli układam melodię. Potem muszę dobrać farby, czyli wymieszać muzykę. Wszystko układa się w całość i mamy gotowy kawałek. Oczywiście wymaga to czasu i długiego terminowania.

O Mateuszu Andrzejewskim głośno zrobiło się w 2011 roku. Przerobił klasyk Zbigniewa Kurtycza „Cicha woda”. Ten remiks spowodował, że wkrótce Mandee rozpoczął współpracę z gigantami polskiej muzyki klubowej, duetem Wet Fingers. Efektem był kawałek „Guantanamera”. Potem wziął udział w produkcji płyty na 50-lecie Polskich Nagrań. W 2014 roku poznał Flasha, z którym zaczął współpracę w ramach należącej do niego wytwórni Liquid Sounds. Dzięki niej w 2015 ukazał się remiks piosenki Kasi Popowskiej „Lecę tam”. Okazał się hitem stacji radiowych. 

Przełom w karierze gliwiczanina nastąpił jednak w 2016 roku. Najpierw nadał nowe brzmienie wielkiemu hitowi Jamelii „Superstar”. Udział w tym projekcie muzycznym wzięła szwedzka wokalistka Maria Mathea.

Wielką popularność przyniósł mu remiks megahitu „Coco Jambo”, który Mandee w ubiegłym roku umieścił na YouTubie. W tej chwili ma już ponad 5,1 mln wyświetleń! 
– Po tej produkcji zdecydowałem, że pora na pierwszy poważny krok w karierze i wyprodukowałem utwór „Over My Head" z udziałem Thomasa Daniela – opowiada Mateusz.

Dzisiaj Mandee gra swoją muzykę w wielu klubach w Polsce i znajduje się w absolutnej czołówce krajowych didżejów.

(san)


wstecz

Komentarze (3) Skomentuj

  • fan muzyki 2017-03-12 11:50:27
    mistrz czego? ile Wam zaplacil za teb artykul?
  • fan muzyki 2017-03-12 11:51:24
    mistrzowie graja na festivalach, darujcie sobie ta propagande :)
    • xd 2017-03-12 13:31:01
      No wiadomo, ze mistrzowie to grają tylko TWOJĄ muzykę, na TWOICH ulubionych festiwalach. A reszta to nie muzyka przecież.