| Wypadek? W szpitalu w Knurowie cię nie przyjmą |
| piątek, 09 kwiecień 2010 08:51 | |||
Doktor Tomasz Pitsch, dyrektor knurowskiego szpitala przesłał do zakładów pracy prośby, by nie kierować do szpitala w którym pracuje pacjentów, m.in. z ciężkimi urazami i ofiar wypadków. Dlaczego? Bo placówka nie ma specjalistycznych oddziałów, tomografu ani rezonansu. W przesłanym piśmie dyrektor sugeruje, by pacjentów od razu kierować do Gliwic, Rybnika lub Zabrza. Zapewnia też, że jego prośba nie jest podyktowana finansami, tylko próbą odciążenia izby przyjęć. Na dyrektora poskarżyli się związkowcy knurowskich kopalń, a jako argument podali wysokie składki zdrowotne górników.Szpital w Knurowie niedawno został sprywatyzowany. Przed prywatyzacją przyjmował wszystkich pacjentów. Komentarze (0)
![]() Napisz Komentarz
|

















Doktor Tomasz Pitsch, dyrektor knurowskiego szpitala przesłał do zakładów pracy prośby, by nie kierować do szpitala w którym pracuje pacjentów, m.in. z ciężkimi urazami i ofiar wypadków. Dlaczego? Bo placówka nie ma specjalistycznych oddziałów, tomografu ani rezonansu. W przesłanym piśmie dyrektor sugeruje, by pacjentów od razu kierować do Gliwic, Rybnika lub Zabrza. Zapewnia też, że jego prośba nie jest podyktowana finansami, tylko próbą odciążenia izby przyjęć. Na dyrektora poskarżyli się związkowcy knurowskich kopalń, a jako argument podali wysokie składki zdrowotne górników.