Waszym zdaniem

Jak spędzisz walentynki?

Reklama

 

zamów reklame

Reklama

Bądź na bieżąco

forum
newsletter
kup e-nowiny

Szybki kontakt

Biuro redakcji:
ul.Zwycięstwa 3
44-100 Gliwice
tel.: 32/231 47 60
fax.: 32/230 71 22
kasia@nowiny.gliwice.pl

Biuro reklamy
i ogłoszeń:

tel.: 32/231 44 13
fax.: 32/230 71 22
reklama@nowiny.gliwice.pl

czytaj więcej

Partnerzy

Niechrapiący żyją dłużej
wtorek, 06 kwiecień 2010 13:14
Chrapanie, choć bagatelizowane, jest problemem społecznym. Prócz konsekwencji zdrowotnych (nie leczone chrapanie może prowadzić do bezdechu śródsennego i nasilać nadciśnienie czy cukrzycę) wpływa także negatywnie na relacje partnerskie - obniżając potencję, zakłóca życie seksualne. „Nocne rykowisko” może pozbawić partnera (a częściej partnerkę) nawet do 5 godzin snu tygodniowo, co doprowadza do ciągłego zmęczenia, dekoncentracji i bólów głowy, rodząc frustrację, psychiczny dyskomfort i konflikty w związku. Badania naukowe dowodzą, że niechrapiący żyją dłużej.

Zaburzenia oddychania w czasie snu to cichy zabójca. Ze względu na brak powszechnej świadomości co do wagi tego problemu, potrafi on latami rujnować zdrowie. Badania wskazują nawet, że w grupie osób, u których występuje powyżej 20 bezdechów i spłyconych oddechów na godzinę, notuje się zwiększoną liczbę zgonów.
Groźny bezdech
Bezdech jest kolejnym, po chrapaniu, stadium zaawansowania zaburzeń oddychania w czasie snu. I, o ile chrapanie bywa często bagatelizowane, o tyle do problemu bezdechu podchodzi się już bardzo poważnie. Obturacyjny bezdech śródsenny zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca i nadciśnienia tętniczego, może też prowadzić do zaburzeń rytmu serca, jego niewydolności a nawet udaru mózgu. Wszystkie te powikłania mogą w konsekwencji powodować zwiększoną umieralność mężczyzn przed 50. rokiem życia.
- Bezdech to poważny problem, który może dotyczyć nawet 8 mln Polaków – mówi otolaryngolog, dr n. med. Aleksandra Sztuka-Banel, z Dolnośląskiego centrum Laryngologii Medicus.
Nie leczone chrapanie może doprowadzić do pojawienia się bezdechów śródsennych, czyli co najmniej 10-sekundowych momentów, w czasie których podczas snu nie oddychamy. Wywołane przez bezdech niedotlenienie organizmu może prowadzić do nasilenia się już istniejących chorób, w tym nadciśnienia tętniczego czy płucnego, niewydolności serca, zaburzeń rytmu serca, zaburzeń krążenia mózgowego, a nawet prowadzić do zawału serca czy udaru mózgu. Ponadto, zaburzenia oddychania w czasie snu prowadzą do mniejszego natlenienia organizmu, w wyniku którego cierpią wszystkie narządy.
Lekarze zauważają, że stopniowo rośnie świadomość społeczna odnośnie zagrożeń dla zdrowia i społecznych skutków zaburzeń oddychania w czasie snu, a Polacy coraz częściej udają się z tym problemem do specjalisty. Ci z kolei przekonują, że trwałe rezultaty w walce z chrapaniem i bezdechem śródsennym daje tylko leczenie zabiegowe i to pod warunkiem, że problem dotyczy górnych dróg oddechowych.
Zbawienna koblacja
Szczególnie skuteczna jest tu operacja plastyczna przeprowadzona metodą koblacji, która pozwala połączyć nawet cztery zabiegi i wykonać pełną operację plastyczną gardła. Dzięki koblacji możliwe jest jednoczesne poszerzenie cieśni gardła poprzez zmniejszenie tylnych łuków podniebiennych oraz ich usztywnienie, przycięcie języczka, a jeśli to konieczne zmniejszenie masy migdałków podniebiennych. Pozwala ona na wykonanie zabiegu w ciągu jednego dnia, a pacjent zaoszczędza czas, potrzebny na przeprowadzenie aż czterech zabiegów. Metoda koblacji polega na zastosowaniu energii fal radiowych, a w wyniku zabiegu następuje odparowanie wyznaczonej części tkanki. Metoda ta jest skuteczna, bezkrwawa i niemal bezbolesna. A co najważniejsze – pomaga ostatecznie zlikwidować problem zaburzeń oddychania w czasie snu.
- Ostatnio zadowolony po zabiegu pacjent powiedział, że zrozumiał, że dzięki tej operacji przedłużył sobie życie – mówi dr Sztuka-Banel – Jest to jak najbardziej zgodnie z prawdą, bo zwiększenie wysycenia krwi obwodowej tlenem, efektywny sen i wypoczynek, to czynniki, które mogą znacząco wpłynąć na jakość i długość życia – dodaje.
Dokładniejsza diagnostyka
Polacy od niedawna mogą korzystać z możliwości, jakie daje Apnograf. To nowoczesne urządzenie jest bardzo pomocne w zwalczaniu zaburzeń oddychania w czasie snu. Pozwala właściwie diagnozować i w rezultacie – skutecznie leczyć problemy chrapania i bezdechu śródsennego.
W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie leczeniem chrapania i bezdechu śródsennego, medycyna sięga po coraz bardziej innowacyjne rozwiązania. Oprócz nowoczesnej, mało inwazyjnej metody koblacji, która od niedawna jest stosowana w leczeniu problemów z oddychaniem w czasie snu, pojawiają się również nowe rozwiązania w dziedzinie diagnostyki. Z racji tego, że dostępne do tej pory rozwiązania nie wspierały wystarczająco lekarza laryngologa, pojawiło się zapotrzebowanie na dokładniejsze urządzenia. Poszukiwania lekarzy i naukowców zaowocowały stworzeniem Apnografu, który odnosił sukcesy w Niemczech i Szwecji, a teraz dotarł także do Polski. - Typowe badania laryngologiczne i polisomnografia oddechowa dawały ograniczone informacje na temat trudności z oddychaniem – mówi dr n. med. Aleksandra Sztuka - Banel z DCL Medicus, stosującego Apnograf. – Przede wszystkim nie pozwały zbadać, czy przyczyna bezdechów leży w dolnych, czy górnych drogach oddechowych. To doprecyzowanie jest o tyle istotne, że pozwala dobrać odpowiednią metodę leczenia problemów z oddychaniem, a także zakwalifikować pacjenta do leczenia operacyjnego. – wyjaśnia. Jeżeli badanie wykaże, że zaburzenia oddychania mają swoje źródło w górnych drogach oddechowych, to współczesna medycyna jest w stanie skutecznie i szybko pomóc w usuwaniu przyczyn tych zaburzeń.
Apnograf to system poligraficzny, rejestrujący różne sygnały biologiczne ze strony ciała. Diagnostyka polega na całonocnym monitorowaniu parametrów snu pacjenta, ich zapisywaniu i analizie. Ocenia się ilość bezdechów i spłyconych oddechów na godzinę, pracę serca, poziom wysycenia tlenem krwi obwodowej oraz głośność chrapania. Urządzenie pozwala także określić przepływ powietrza oraz opory w górnych i dolnych drogach oddechowych, a nawet to, na którym boku pacjent chrapie najgłośniej. Urządzenie pozwala także na kontrolę rezultatów leczenia.
Dla wygody pacjenta, Apnograf jest przenośny i dzięki temu pozwala diagnozować zaburzenia oddychania w czasie snu w domu. - Apnograf nie przeszkadza w spaniu, można z nim nawet jeść – mówi Arkadiusz Głuszcz, który jako pierwszy pacjent we Wrocławiu poddał się badaniu za pomocą nowoczesnego urządzenia.
Dostępne w Polsce do tej pory metody diagnostyki zaburzeń oddychania w czasie snu nie pozwalały stwierdzić, czy problemy te są rezultatem zaburzeń w obrębie dolnych, czy górnych dróg oddechowych. Utrudniało to laryngologom podjęcie właściwego leczenia. Pojawienie się Apnografu zwiększa szanse osób cierpiących z powodu chrapania i bezdechu na rozstanie się z uciążliwym problemem.


Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz
zmniejsz pole | powiększ pole

busy