Waszym zdaniem

Jak spędzisz walentynki?

Reklama

 

zamów reklame

Reklama

Bądź na bieżąco

forum
newsletter
kup e-nowiny

Szybki kontakt

Biuro redakcji:
ul.Zwycięstwa 3
44-100 Gliwice
tel.: 32/231 47 60
fax.: 32/230 71 22
kasia@nowiny.gliwice.pl

Biuro reklamy
i ogłoszeń:

tel.: 32/231 44 13
fax.: 32/230 71 22
reklama@nowiny.gliwice.pl

czytaj więcej

Wędrówka dwudziesta pierwsza, Od kryształowego szlaku po dolomitowy wąwóz
poniedziałek, 02 sierpień 2010 09:32
Dwa w jednym. Przemysł i przyroda. Znój i kontemplacja natury. Rzemiosło i sztuka wypoczynku. Jednym słowem dwudziesta i dwudziesta pierwsza „Wędrówka z Nowinami”.
Huta Szkła Zawiercie i dolomitowa dolina w okolicach Bytomia – dwa światy, które połączyła obecność ciekawskich gliwiczan. Pierwsze miejsce niezwykle atrakcyjne, bo przecież każdego, a przynajmniej autorów tekstu, niezmiernie frapuje proces powstawania szklanych przedmiotów. 125 – letnia tradycja, a ostatnio wpisanie zawierciańskiej huty na listę śląskich zabytków techniki, dowodzi, że warto tam pojechać.
Jej początki sięgają roku 1884, kiedy to z małej fabryczki firma S. Reich i spółka uczyniła wielką przemysłową manufakturę, bardzo, jak na owe czasy nowoczesną. Produkowano w niej szkoło oświetleniowe, gospodarcze i kryształy. Od 1986 roku już tylko kryształy.

Dla lepszej organizacji podzielono nas na trzy grupy. Byliśmy zachwyceni logistyką i wiedzą przewodniczek, a co ważniejsze można było do woli fotografować. Zrobiliśmy więc parę tysięcy zdjęć. Najcenniejsze wyroby, kryształowe, powstają ręcznie. W gorącu i stałym pośpiechu, bo masa szklana bardzo szybko stygnie. Najbardziej cenieni są szlifierze, specjalnie dla nas zorganizowano pokaz szlifowania kryształu. Kiedy natomiast znaleźliśmy się w dziale kontroli jakości ogarnęło nas przerażenie wyroby niby bez wad szły na taśmę a z niej spadały do kontenera i tłukły się. Nie można było ich zabierać. Ubłagaliśmy jednak prezesa i pozwolił zabrać na pamiątkę takie "nieudane" wyroby. Zniknęły momentalnie w plecakach i torbach naszej pięćdziesiątki.
Na specjalnie zorganizowanej loterii fantowej każdy los wygrywał , więc wędrówkowicze wyjechali z huty obładowani szklanymi trofeami: kryształowymi wazami, kieliszkami, karafkami, a wszystko w oryginalnych opakowaniach. Zajrzeliśmy do "Browaru na Jurze" a na koniec błyskawiczny quiz z wiedzy o „Wędrówkach z Nowinami”. Zwycięzcy otrzymali wydawnictwa gliwickiego muzeum. Do domu pełni wrażeń dotarliśmy po 17.00.
A w ostatnią niedzielę czerwca pojechaliśmy pobratać się z naturą: do dolomitowych, nieczynnych kamieniołomów w Bytomiu Suchej Górze. Rozkoszne lenistwo nad stawami i poziomkowe obżarstwo. To było coś. No i tradycyjny „Wędrówkowy” żurek.
Tekst: Marian Jabłoński Małgorzata Lichecka
Zdjęcia: Marian Jabłoński