Waszym zdaniem

Jak spędzisz walentynki?

Reklama

 

zamów reklame

Reklama

Bądź na bieżąco

forum
newsletter
kup e-nowiny

Szybki kontakt

Biuro redakcji:
ul.Zwycięstwa 3
44-100 Gliwice
tel.: 32/231 47 60
fax.: 32/230 71 22
kasia@nowiny.gliwice.pl

Biuro reklamy
i ogłoszeń:

tel.: 32/231 44 13
fax.: 32/230 71 22
reklama@nowiny.gliwice.pl

czytaj więcej

Partnerzy

Nieodpowiedzialni kierowcy
wtorek, 20 październik 2009 12:04
Kierujący pojazdami na drodze publicznej muszą legitymować się nie tylko umiejętnościami w opanowaniu pojazdu, znajomości przepisów ruchu drogowego, ale przede wszystkim odpowiedzialnością za siebie i innych. Elitą wśród kierujących powinni być kierowcy autobusów. To im każdego dnia powierzamy swoje zdrowie i życie. 18 października z przerażeniem stwierdziłem, że byłem w błędzie. Na przystanku linii A4 przy ul. Kościuszki wsiadłem do wozu nr 71. Nic nie zapowiadało koszmaru. Przy ul. Jasnogórskiej przez przednie drzwi, jak inni pasażerowie, wszedł mężczyzna około 55 lat i przywitał się z kierowcą autobusu jak dobry znajomy. Mimo, że autobus ruszył, znajomy kierowcy stał na pomoście w otwartych drzwiach kabiny, całkowicie zasłaniając kierowcy widoczność z prawej strony. A przecież na drzwiach kabiny kierowcy widnieje zabraniający takiego zachowania napis. Kolega kierowcy podczas jazdy rozmieniał i u niego pieniądze i zabawiał rozmową, co najmniej do przystanku ul. Lindego, gdzie wysiadłem. Kierowca nie pozostawał mu dłużny – żywo gestykulował kierując jedną ręką lub nawet puszczając podczas jazdy kierownicę. Patrzył na rozmówcę zamiast na drogę, a nawet czytał dokument przypominający rozkład jazdy pisany drobnym drukiem i dyskutował z rozmówcą, najprawdopodobniej o jego treści. Panowie tak byli pochłonięci rozmową, że niczego poza sobą nie dostrzegali, nawet tego, że z odległości półtora metra są przeze mnie filmowani. Jak to możliwe, że nieodpowiedzialnemu kierowcy powierza się życie ludzi?
Nazwisko do wiadomości Redakcji.

Gdy tylko uzyskamy odpowiedź na to pytanie, poinformujemy naszych czytelników.
Nagrany przez naszego czytelnika film można zobaczyć w archiwum wideo.

Sytuację komentuje Henryk Szary, prezes zarządu spółki PKM w Gliwicach.

"Informujemy, że kierowca został ukarany potrąceniem premii regulaminowej i pouczony w zakresie prawidłowego zachowania podczas obsługi linii komunikacyjnych. Niezależnie od powyższego, za doznane niedogodności związane z korzystaniem z naszych usług, uprzejmie Pana przepraszamy".

Komentarze (10)add comment

Tomasz P. napisał(a):

bez przesady...
Nie demonizujmy sprawy...
Przecież to zwykły rutynowy kurs autobusowy, a nie wyścigi formuły 1. Przepisy przepisami, ale nie wyobrażam sobie przypadku w którym nawet zdejmując ręce z kierownicy kierowca jadącego normalną, miejską prędkością pojazdu - w dodatku tak dużego jak autobus mógłby nie zareagować dostatecznie szybko na sytuację na drodze.
Anonimowy videoamator widać chciał się pochwalić swoją komórą, a sam chyba nie jest kierowcą,
Przypominam więc, że najłatwiej zaobserwować ruch kątem oka i że to właśnie pełna koncentracja nad jazdą może powodować znurzenie i opóźnienie reakcji kierowcy.
Doświadczony zawodowy kierowca doskonale potrafi w pełni panować nad pojazdem i nie są do tego bynajmniej potrzebne końskie klapy na oczy, trudno też żeby zamiast obserwacją drogi (w tym PRAWEGO i wewnętrznego lusterka) zajmował się obserwacją co który pasażer robi ze swoją komórką.
Na marginesie dodam, że coraz częstrze głośne korzystanie z telefonu komórkowego w autobusie, sklepie czy innym miejscu publicznym nie jest szczególnie dobrym przejawem kultury.
Z relacji videomaniaka nie zauważyłem, by prowadzona przez kierowcę rozmowa w jakikolwiek negatywny sposób wpłynęła na jazdę poza frustracją jednego znudzonego pasażera, który widocznie akurat nie miał z kim pogadać i zajął się videoprodukcją...tak więc i nadgorliwością jest przepraszanie za niezaistniałe niedogodności przez prezesa PKM.
A jeśli już o niedogodnościach mowa, to pozwolę sobie zaproponować, by zainstalować stojak na kubek z kawą czy innym napojem dla kierowcy.
Dzięki temu kierowcy mogliby delikatniej prowadzić pojazdy, tak aby swojej kawy nie wylać.
Niestety siedząc w amortyzowanych fotelach często nie czują oni, że niektóre manewry normalne w przypadku jazdy autem osobowym, mogą być naprawde nieprzyjemnie odczuwalne dla pasażerów, szczególnie tych stojących.
Taka kawusia czy herbata nie tylko więc umiliłaby kierowcom ciężką pracę, ale i przyczyniłaby się do podniesienia komfortu jazdy.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich kierowców PKM!

Tomasz - kierowca niezawodowy...żeby nie było wątpliwości;)
luty 01, 2010

Ryszard napisał(a):

Odpowiedź Tomaszowi nie kierowcy ... .
Panie Tomaszu. Poczułem się dotknięty i to nie sformułowaniem "videomaniak" jak również przypisywaniem Mi używania telefonu komórkowego w środkach komunikacji publicznej (czytaj - autobusie). Proszę internautów, żyjemy w dobie ogólnodostępnej elektroniki i jest to świetny sposób na niekłopotliwe i szybkie udowadnianie swoich racji, kilkanaście lat temu było nie możliwe. Zawodowo używam małej kamery video (to do wiadomości P. Tomasza), a i tak wszystkie autobusy tej linii mają monitoring. Panie Tomaszu, to nie mój wymysł "czepialskiego", lecz oparte o zdrowy rozsądek i przepisy przewoźnika zakazy zasłaniania widoczności kierujacemu przez osoby stojące na pomoście - jak "Pan gaduła", a kierowca autobusu nie ma się rozpraszać rozmową i gestykulacją, bo nie ziemniaki i buraki wozi, a i wtedy nie wolno, czego dowodzi np. ogólnie akceptowalny zakaz puszczania kierownicy żeby "pogadać" przez telefon komórkowy. Panie Tomaszu jest Pan niekonsekwentny w swojej wypowiedzi. Na początku broni Pan nadludzkich umiejetności kierowcy zawodowego, a pod koniec gubi się w nielogicznych i śmiesznych propozycjach. Z poważaniem
maj 20, 2010

Jola1 napisał(a):

197
To mi przypomina sytuację sprzed kilku lat, kiedy kierowca autobusu 197 jechał najpewniej na podwójnym gazie.
Pędził tym ikarusem jak na wyścigach, nie dostrzegał ludzi na przystankach, wjechał na wysoki krawężnik, nie reagował na uwagi pasażerów. Kiedy tylko się zatrzymał, większość podróżujących opuściła pojazd.
czerwiec 10, 2010

Ryszard napisał(a):

Cd.
Ponieważ sytuacje oopisane przeze mnie powyżej powtazają sie notorycznie na trasie linii A4, postanowiłem osobiscie wysłać skargę na adres email do MPK Gliwice (do Prezesa jw.).Odpowiedź "rzuca na kolana". Pan Prezes potwierdził moje zarzuty jednakże rozgrzeszył kierowcę i jego lekcewarzenie zasad bezpieczeństwa pasazerów i innych uzytkowników drogi, gdyż - kierowca spotkał dawno nie widzianego kolegę i koniecznie musiał z nim porozmawiać. Podsumowując, kierowca został pouczony, a pasażerowie muszą zadowolić się, ze nie zgineli.
sierpień 03, 2010

monia napisał(a):

197!!!!CZYŻBY NAWYK?
hahahah przepraszam ale uśmiałam się na te artykuły ja co prawda mając inne ciut doświadczenia 3 paź tego roku wsiadałam z kuzynką i dójką dzieci na ul. Toszeckiej mój syn wchdząc pierwszy trzymał 3 bilety do skasowania p( ponieważ jechaliśmy 2 os dorosłe i dwójka dzieci w tym jedno 2,5 roku) ja jako czwartaJest niedziela godz ok 10.30 -10 45 dodamn że jechałyśmy 1 przystanek!!!!! autobus tzw" blokowany" wejście przednimi drzwiami na ok 12 osób na przyustanku tylko my wsiedliśmy pierwszymi drzwiami i ja wsiadając jako czwarta Pan bardzo ordynarnie się odezwał i tu przytroczę"""" czy ktoś z tego twarzystwa ma bilety?""""""" przyzomne że mój syn wchodząc pierwszy trzymał 3 bilety i mu pokazał....ja mu na to że syn jest przy kasowniku i właśnie kasuje już nie dosłyszałam ale taie odzywki " czy ktoś z tego towarzystwa...""" jak na jakiś lumpów... szkoda że nie skontrolował tych co wsiedli tylnymi i środkowymi drzwiami..... to było bardzo chamskie ale widze że w tej lini 197 to już normaaa... NIESTETY.
październik 20, 2010

Antoni napisał(a):

świetny kierowca
Kochani co Wy chcecie od świetnego kierowcy - opanowany, znający trasę,- same pochwały. Oni tak jeżdżą codziennie i potrafią przejechać dwa czerwone - czego byłem świadkiem. Ja bym przeszkolił go na TU154 załadował "kaczornię" w kompleci i wysłał dalej jak do Smoleńska np Kamczatka. Pielgrzymki były by "tasze".
Może obok nagrody zakończył by sprawy o wiele poważniejsze i zyskał uznanie Narodu.
styczeń 27, 2011

Ryszard napisał(a):

Kierowcy Lini A4 kpią ze swojego Prezesa
Od mojego pierwszego wpisu i dołączonego do niego filmu w dniu 20 października 2009r. nic się na Lini A4 w Gliwicach nie zmieniło. Wysłałem wiele Skarg na nieprawidłowe - lekceważące bezpieczeństwo pasażerów - zachowanie kierowców autobusów PKM Gliwice. Prezesem tego Przedsiębiorstwa jest Pan Henryk SZARY. Zawsze otrzymywałem odpowiedź, że winni wykroczeń kierowcy zostali pouczeni w trakcie przeprowadzanych z nimi rozmów. Oczywiście ierowcy, mieli pouczenia Dyrekcji w czterech literach, kpiąc sobie jawnie z osoby min. Pana Prezesa i nadal wozili na trasie w swoich kabinach dostarczających im rozrywki znajomych - zasłaniających min. kierowcy widoczność z prawej strony, a przede wszystkim inspirujących kierowców do puszczania kierownicy (żywa gestykulacja) i odwracanie wzroku i głowy od jezdni - przecież trzeba patrzeć stojącemu z boku znajomemu w twarz, gdy się do niego mówi. Pasażerowie w tym momencie dla kierowcy nie istnieją.
Kierowcom (OPISANYM w Skargach), autobusów PKM Gliwice Linii A4 i Prezesowi Panu Henrykowi Szaremu - STAWIAM PAŁĘ - temu ostatniemu za nieudolność w kwestii utrzymania dyscypliny wśród pracowników.
Bardzo zaniepokojony pasażer.
kwiecień 21, 2011

Ryszard napisał(a):

...
jestem sam wieloletnim kierowca i uwazam ze kierowca autobusu nie zrobil nic zlego /a pan videomaniak nich sobie znajdzie cis lepszego do filmowania /obiektow w Gliwicach nie brakuje
maj 19, 2011

JORG.... napisał(a):

MANIAK NAWIEDZONY
WIDEO MANIACY JAKIE MACIE WYKSZTAŁCENI.PO PIERWSZE JEŚLI KTOŚ SIEDZIAŁ BY W KABINIE TO MUSIAŁ BY WEJŚĆ MI NA GŁOWĘ, BO NIESTETY DRUGA OSOBA W KABINIE SIĘ NIE ZMIEŚĆI ,PO DRUGIE CO ZROBIŁBY PASAŻER A CZĘSTO TAK BYWA NA A4 ŻE JEST TAKI TŁOK I PASAŻEROWIE STOJĄ OBOK KIEROWCY ,TO WTEDY CO MAM WYPROŚIĆ STOJĄCYCH NA PRZEDNIM POMOŚĆIE,CHYBA NIKT BY TEGO NIE CHCIAŁ .PROPONUJE WSZYSTKIM MANIAKOM FILMUJĄCYM JECHAĆ DO ZABRZA TAM MOŻECIE MOTORNICZYCH SOBIE POFILMÓJĆIE ,W GLIWICACH NA PEWNO TRAMWAJU NIE ZOBACZYCIE I CZEPCIE SIĘ TRAMWAJKI A OD KIEROWCY WARA
czerwiec 04, 2011

Ryszard napisał(a):

JORG - odpowiedź
Pańskii komentarz nie opiera się na argumentach, do przyjęcia przez pasażera, który płacąc za bilet wymaga min. dowiezienia do celu w jednym kawałku. Po pierwsze. Kazdy stojacy na przednim pomoście zasłania kierujacemu widoczność z prawej strony, na kazdych drzwiach kabiny kierowcy widnieje napis zakazujacy jw... Tylko idiota bez wyobraźni stwierdzi, że kierujacy nie musi nic widzieć z prawej strony pojazdu. Dwa - Prowadząc wielotonowy pojazd na drodze publicznej, wypełniony pasazerami nie można jednocześnie rozpraszać się wesoła rozmową, popartą gestykulacją rąk, które powinny trzymać kierownicę. Trzy - Zapis monitoringu (o ile kierowca go włączy), PKM przechowuje pięć dni, a ustawienie kamer jest tak pomyślane, żeby niewiele było widać przedniego pomostu. Cztery - Materiał dowodowy video w sprawie naruszania zasad bezpieczeństwa pasażerów ma osadzenie w przepisach prawai często jest jedynym argumentem który ma wpływ na ukaranie kierowcy autobusu. stanowisko takie podtrzymał Pan Prezes Henryk Szary, zabierając ostatnio premie jednemu z nich. kazdy pasazer ma prawo reagować, gdy kierowca autobusu robi wiele, aby go zabić.
listopad 06, 2011

Napisz Komentarz
zmniejsz pole | powiększ pole

busy