Waszym zdaniem

Jak oceniasz jakość komunikacji miejskiej w Gliwicach?

Reklama

 

zamów reklame

Reklama

Bądź na bieżąco

forum
newsletter
kup e-nowiny

Szybki kontakt

Biuro redakcji:
ul.Zwycięstwa 3
44-100 Gliwice
tel.: (32) 231 47 60
fax.: (32) 230 71 22
kasia@nowiny.gliwice.pl

Biuro reklamy
i ogłoszeń:

tel.: (32) 231 44 13
fax.: (32) 230 71 22
reklama@nowiny.gliwice.pl

czytaj więcej

Wasz głos

Drodzy czytelnicy przebywający na obczyźnie, tęskniący za swoim krajem i miastem. To, że opuściliście Gliwice i podążyliście za zewem lub kuszącą wizją i nadzieją na lepsze jutro, nie znaczy, że macie o nas zapomnieć, albo my o was. Piszcie do nas! Opowiedzcie, jak wam się powiodło, jak żyje się za granicą. Podzielcie się z nami swoim życiem, napiszcie, co sprawia wam największą trudność podczas pobytu na emigracji, za czym tęsknicie, o czym myślicie. Piszcie do nas. Nie zapominajcie.






Uczcie ludzi szacunku dla zwierząt
środa, 03 luty 2010 10:20
Wprawdzie nie mieszkam w Polsce juz od wielu lat, ale slużbowo przyjeżdżam dość często i wstrząsające jest podejście dużej cześci polskiego społeczeństwa do zwierząt. Szokuje specyficzna kultura, a raczej jej brak (proszę wybaczyć nie chcę nikogo obrażac). Jesteście Państwo dość popularną gazetą i dlatego od czasu do czasu uczcie ludzi. Wasze artykuły naprawdę mogą zdziałaą dużo dobrego, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Pozdrawiam serdecznie i życzę nadal takiej popularności, jaka jest już w kolejnym pokoleniu. Anna Gerlich
 
Nierzetelna firma
piątek, 29 styczeń 2010 09:19
Mieszkam na osiedlu Zubrzyckiego w Gliwicach . Ta zima chyba już wszystkim dała już w kość, ale mieszkańcom naszego osiedla - Trynku i ul. Lotników szczególnie. Urząd Miejski podpisał umowę na odśnieżanie w/w z firmą: Konserwacja Terenów Zielonych, Jacek Wieczorek z Bytomia. Niestety ta firma nie zrobiła tej zimy nic, dosłownie nic, aby ułatwic poruszanie się ulicami osiedla i okolic. Ciekawe czy Urząd Miejski poda do publicznej wiadomości koszty jakimi ta firma będzie chciała obciążyć miejską kasę. A może są pracownicy Urzędu, którzy powinni sprawdzać rzetelność takich firm. W zeszłym roku była podobna sytuacja i ta sama firma. Dopiero po wielu interwencjach został śnieg wywieziony i drogi były przejezdne. Jeśli ktoś się nie wywiązuje z obowiązków nie należy z nim ponownie podpisywać umów. No chyba, że jest jakaś inna prawda.
 
A gdy ja patrzę na moje miasto...
piątek, 04 grudzień 2009 12:42
Z mieszanymi uczuciami przeczytałem wywiad pt."Kiedy patrzę na moje miasto"(NGnr.45).Gdy wybudowano blok mieszkalny przy ul.Gruszczyńskiego urbaniści i architekci mówili, że to "mister Gliwic". Dzisiaj ich młodsza koleżanka twierdzi, że to "pomnik arogancji, dolarowiec, przeznaczony dla wybrańców, który zasłania widok na znaczące obiekty...".Nie wdając się w polemikę wiem, że zamieszkali tam nie tylko jacyś wybrańcy-dyrektorzy, ale także zwykli ludzie, moi współpracownicy, i mieszkają tam do dzisiaj. Może nie każdy wie i pamięta,
 
Prądu nie ma, a nas krew zalewa
środa, 02 grudzień 2009 13:13
Lasy, pola, świeże powietrze i częste braki prądu. Oto wizytówka gminy. O ile pierwsze trzy elementy to rzeczywiście powód do dumy, o tyle ostatni wywołuje u mieszkańców niepohamowaną złość. Szczególnie, że do wyłączeń dochodzi regularnie i trwają dość długo.
 
Niedzielni robotnicy
niedziela, 29 listopad 2009 18:12
Bedąc w niedzielne przedpołudnie na spacerze przy ul.Sowińskiego miałem okazje zaobserwowac niezwykle "nowoczesną" technologię naprawy naszych i tak fatalnych dróg. Wyglądało to tak: jeden z panów robotników nabierał trochę asfaltu na łopatę zasypywał dziurę w drodze nastepnie przyklepywał asfalt łopatą i gotowe! Nie dość, że robota niczemu nie służy, bo asfalt przyklejał się do opon jadących samochodów i dziury powstawały na nowo, to połowa dziur została pominieta. Ponadto panom robotnikom trzeba zapłacić podwójnie, bo to niedziela. Czy nikt tego nie nadzoruje? Przecież to stracone pieniądze.

 
Nasi w Wenezueli
środa, 25 listopad 2009 09:20
Mieszkam w Wenezueli i czytam wszystkie wiadomości z Gliwic, bo to jest miasto w którym mieszka moja cała rodzina. Pozdrowienia dla wszystkich mieszkańców pięknych Gliwic, w których spędziłam moje młode lata. Z szacunkiem Elena Mieczkowska.
 
Zasłonić szkieletora
wtorek, 24 listopad 2009 09:45
Chciałabym poruszyć temat dotyczący pustego, bardzo szpecącego budynku przy GCH, na ul. Zwycięstwa. Trochę podróżuję po Europie i zauważyłam, że tego typu obiekty są zasłaniane płachtami materiału z nadrukiem. Rozwiązania takie są też w Polsce, widziałam w Warszawie. Wiem, że nieruchomość ta nie jest własnością miasta, ale może jednak znalazłyby się na to pieniądze. Budynek ten bardzo psuje wizerunek naszego miasta.

 
Zginął Fagot
czwartek, 19 listopad 2009 09:31
19.11.2009 zaginął w Gliwicach 7 miesięczny pies rasy Golden Retriever. Fagot jest w trakcie leczenia weterynaryjnego i musi regularnie otrzymywać zastrzyki! Znalazcę czeka wysoka nagroda! Proszę o kontakt w przypadku możliwości udzielenia jakichkolwiek pomocnych informacji w znalezieniu Fagota.

Nr tel.: 660 716 472; 032/ 332 74 80
 
Obraźliwe komentarze
piątek, 23 październik 2009 09:51
Przeglądając Państwa stronę natrafiłam na zakładkę, w której można głosować na Miss Nowin Gliwickich. Widzę, że z roku na rok poziom konkursu jest coraz wyższy i rośnie skala jego rozpowszechniania. Doskonałym dowodem na to jest ilość sponsorów - w większości są to znaczące firmy z naszego okręgu działające na rynku krajowym (niektóre również zagranicznym). Widzę też, że szykuje się ogromne przedsięwzięcie w postaci finałowej gali 13 listopada, na które jak zwykle przybędzie duża ilość osób. Przyznam szczerze, że zastanawiam się nad zakupem biletu! Moje obawy pojawiły się kiedy weszłam na profil jednej z dziewczyn.
 
Nieodpowiedzialni kierowcy
wtorek, 20 październik 2009 12:04
Kierujący pojazdami na drodze publicznej muszą legitymować się nie tylko umiejętnościami w opanowaniu pojazdu, znajomości przepisów ruchu drogowego, ale przede wszystkim odpowiedzialnością za siebie i innych. Elitą wśród kierujących powinni być kierowcy autobusów. To im każdego dnia powierzamy swoje zdrowie i życie. 18 października z przerażeniem stwierdziłem, że byłem w błędzie. Na przystanku linii A4 przy ul. Kościuszki wsiadłem do wozu nr 71. Nic nie zapowiadało koszmaru. Przy ul. Jasnogórskiej przez przednie drzwi, jak inni pasażerowie, wszedł mężczyzna około 55 lat i przywitał się z kierowcą autobusu jak dobry znajomy.
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>


Strona 1 z 2