Kilka dni temu coś się ruszyło w Cepelii. Ściany zostały odmalowane, lokal odświeżony. Okazuje się, że Cepelia, która po 60 latach działalności miała zniknąć z Gliwic, najprawdopodobniej zostanie.
Tak zadecydował sąd. Miasto jednak odwołało się od tej decyzji.
- Sąd pierwszej instancji orzekł na korzyść Cepelii, dlatego przygotowujemy lokal do otwarcia działalności. Ponieważ jednak wyrok jest nieprawomocny, miasto się od niego odwołało. Teraz sąd drugiej instancji może zmienić wyrok, dlatego prace w sklepie przy ul. Zwycięstwa nie są prowadzone pełną parą. Aby go wyremontować musimy mieć pewność, że Cepelia tam będzie. Czekamy zatem na decyzję sądu. Sytuacja ma się wyjaśnić do końca roku - mówi Jan Włostowski, prezes zarządu spółki Cepelia Polska Sztuka i Rękodzieło w Warszawie.
Przypomnijmy, że spór między Cepelią a miastem dotyczył lokalu przy ul. Zwycięstwa, który za ponad 2 mln zł miała wykupić Cepelia. Pieniądze na konto miasta wpłynęły, ale... od innej firmy. Miasto nie uznało takiego rozwiązania i z dniem 31 maja wypowiedziało Cepelii lokal. Zarząd założył w sądzie sprawę.
O kolejnych faktach dotyczących Cepelii będziemy Państwa na bieżąco informować. W środę zapraszamy do obejrzenia filmu.
 |