|
Fabryka Drutu dla Wójcika |
Zakończyły się negocjacje Ministerstwa Skarbu Państwa z prywatnym inwestorem Januszem Wójcikiem. To on nabędzie Fabrykę Drutu wraz z przyległymi terenami. Obecnie trwają rozmowy na temat pakietu socjalnego dla załogi.
- Widocznie oferta przedsiębiorcy była bardziej korzystna - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic.
Co teraz stanie się z Fabryką? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że w żaden sposób nie wpłynie to na budowę DTŚ-ki.
- Nie będzie przepychanek. DTŚ-ka nie przechodzi przez nieruchomości i hale fabryki. Przechodzi bokiem. Ponadto niedawno znowelizowane prawo drogowe mówi jasno, że jeśli nie można się dogadać polubownie w przypadku inwestycji celu publicznego, następuje wywłaszczenie. Zatem nie ma tu żadnego zagrożenia - tłumaczy rzecznik.
Miasto oferowało za fabrykę 20 mln zł. Jaka była oferta Wójcika? Nie wiemy. Miasto planowało przenieść produkcję Fabryki do jednej ze stref przemysłowych, np. do Łabęd, a w jej miejscu stworzyć Nowe Centrum Gliwic.
- Co będzie teraz - trudno powiedzieć - mówi Marek Jarzębowski.
mf
 |