Dżungla i podwodne głębie na pstryknięcie pilota. Hiszpańskie plaże bliższe samolotem niż wydmy w Łebie samochodem. Urlop w Egipcie tańszy niż wczasy na Mazurach. Świat jest globalną wioską. Po co sprowadzać okazy fauny i flory z odległych krajów, skoro można je zobaczyć w naturalnym otoczeniu? To pytanie stoi i przed gliwicką Palmiarnią Miejską.
Czytaj więcej w papierowym wydaniu Nowin Gliwickich.
 |