| Życie takie cudne |
| wtorek, 02 marzec 2010 12:32 | |||
Na scenie Młodzieżowego Domu Kultury w Gliwicach Paweł Orkisz- znany w kręgach fanów piosenki poetyckiej krakowski pieśniarz - wraz z zespołem w składzie: Robert Cichoń – gitara!, Robert Klepacz – bas i Irek Bihun- perkusja. Na swojej stronie www.orkisz.pl Paweł Orkisz pisze o sobie: Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, że może błędem z mojej strony jest to, że nie zabiegam o młodszą część widowni. Nie staram się schudnąć, zgrabnie ruszać na scenie i uczyć wyrażeń slangowych... Jestem sobą i śpiewam dla takich jak ja, znających już trochę życie i poszukujących świadomie piękna wokół nas. Czy nie jest tak, że moja publiczność powoli zacznie się wykruszać, starzeć, no i zostanę na tej scenie sam, śpiewając ballady do pustej sali?
Ta prognoza nie sprawdziła się w Gliwicach. Sala była zapełniona po brzegi, a wśród widowni znajdowało się wielu młodych ludzi. Koncert przebiegał w atmosferze przyjacielsko- balladowej. Jego bohaterką była poezja Leonarda Cohena, a bohaterem – sam Paweł Orkisz śpiewający teksty mistrza i swoje własne. Utwory poetyckie przeplatał równie poetyckimi, często humorystycznymi gawędami o życiu, o sobie, o Gliwicach… Wszystko to spowodowało, że widzowie czuli się jak na spotkaniu ze starym przyjacielem, który opowiada o życiu, kierując wyobraźnię słuchaczy na jego jasną stronę. Skąd pomysł zaproszenia Pawła Orkisza do Gliwic? Zrodził się on w głowie jednego z przedstawicieli środowiska biznesu, Toniego Palecznego. - Kiedyś usłyszałem Pawła Orkisza w Komańczy w ramach Harasymiady. Zafascynowałem się jego twórczością i postanowiłem zaprosić go do Gliwic. Dzięki życzliwości i współpracy z dyrektorem Młodzieżowego Domu Kultury Arturem Czokiem oraz sponsorom udało nam się ten zamiar zrealizować – mówi Toni Paleczny. A co na to krakowski artysta? - Jestem bardzo zadowolony, że zagrałem koncert w Gliwicach. Moje nazwisko jest dobrze znane w kręgu fanów piosenki poetyckiej. Żeby złapać kontakt z gliwicką publicznością, musi być ten pierwszy raz- mówi Paweł Orkisz. Pierwszy raz po 25 latach, dodajmy. Trzeba też przyznać gliwickiej publiczności, że nieźle orientowała się w twórczości Pawła Orkisza, co było widoczne przy wyborze płyt oferowanych jej przed i po koncercie. Wydarzenie to jest przykładem współdziałania środowisk: artystycznego, biznesowego i oświatowego. Dzięki sponsorom gliwiczanie mieli na koncert wstęp wolny. I w pełni z niego skorzystali, by – jak jego bohater - zagapić się na życie, życie takie cudne … Komentarze (0)
![]() Napisz Komentarz
|

















Na scenie Młodzieżowego Domu Kultury w Gliwicach Paweł Orkisz- znany w kręgach fanów piosenki poetyckiej krakowski pieśniarz - wraz z zespołem w składzie: Robert Cichoń – gitara!, Robert Klepacz – bas i Irek Bihun- perkusja. Na swojej stronie www.orkisz.pl Paweł Orkisz pisze o sobie: Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, że może błędem z mojej strony jest to, że nie zabiegam o młodszą część widowni. Nie staram się schudnąć, zgrabnie ruszać na scenie i uczyć wyrażeń slangowych... Jestem sobą i śpiewam dla takich jak ja, znających już trochę życie i poszukujących świadomie piękna wokół nas. Czy nie jest tak, że moja publiczność powoli zacznie się wykruszać, starzeć, no i zostanę na tej scenie sam, śpiewając ballady do pustej sali?
