Waszym zdaniem

Jak spędzisz walentynki?

Reklama

 

zamów reklame

Reklama

Bądź na bieżąco

forum
newsletter
kup e-nowiny

Szybki kontakt

Biuro redakcji:
ul.Zwycięstwa 3
44-100 Gliwice
tel.: 32/231 47 60
fax.: 32/230 71 22
kasia@nowiny.gliwice.pl

Biuro reklamy
i ogłoszeń:

tel.: 32/231 44 13
fax.: 32/230 71 22
reklama@nowiny.gliwice.pl

czytaj więcej

Partnerzy

ZAWÓD: BARISTA
czwartek, 26 sierpień 2010 08:40
„(…) Sprowadza z miasta lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku i zna tajne sposoby gotowania trunku, który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu, zapach moki i gęstość miodowego płynu." (A. Mickiewicz Pan Tadeusz)

Duża biała
W poemacie mowa o kawiarce, kobiecie, która dawniej zaparzała kawę w domach szlacheckich. Dziś w dobrych lokalach jej odpowiednikiem jest barista. Specjalista od wybierania, parzenia i podawania kawy. O tej sztuce opowiada Marek Wróbel, barista gliwicki.

– Cztery podstawowe warunki do spełnienia: jak najlepsza kawa, ekspres dobrej klasy, młynek, który zmieli kawę równomiernie i oczywiście odpowiedni człowiek, czyli barista. Bazą każdej kawy oraz warunkiem jej znakomitego smaku jest dobrze zrobione espresso. Jeśli chcę kawę białą, do przedłużonego espresso dolewam mleka, jeśli cappuccino – spienionego mleka, mlecznej pianki oraz kakao. Ważne, by kawa była świeżo zmielona. Za każdym razem biorę kolbę z ekspresu (musi być gorąca) i mielę tyle, ile właśnie potrzebuję. Zmieloną kawę ugniatam dwa razy, z odpowiednią siłą. Ważne są też temperatura wody oraz czas wykonania. To wszystko wpływa na aromat. Przy robieniu espresso istnieje zasada: od położenia filiżanki na talerzyku mam 7 sekund, by kawa trafiła do klienta. Dobre espresso jest nie za gorzkie, nie za kwaśne, ma odpowiednią piankę. Osobiście lubię przygotowywać latte macchiato. Tutaj espresso wlewam do wysokiej szklanki, w sam środek spienionego mleka. Powstają wtedy charakterystyczne trzy warstwy. Bawię się przy tym i pokazuję nową sztukę – dekorowanie kawy. Czekoladą maluję dowolny wzór na ubitym mleku, np. kwiat, dokształcam go patyczkiem, barwię ciemnym espresso. Taką kawę robi się dłużej, dlatego obsługa informuje gości, że na najlepszą kawę w mieście trzeba zaczekać. Na koniec bacznie obserwuję zachowanie klientów, którzy zazwyczaj fotografują kawę telefonem komórkowym i mówią, że jest zbyt piękna, aby zamieszać."


Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz
zmniejsz pole | powiększ pole

busy